Nie wiem, ale mam j. Chowam jako pamitk po ojcu, adnej innej nie mam. Lokatorzy, ktrzy przez ten dom przez dwadziecia lat przechodzili, nie pozostawili nic. Ani jednej ksiki z biblioteki. A teraz dopiero si dowiaduj, e jest to take pamitka po pani. Pani bya nosicielk tej trucizny. I jak widzi pani, bya niepotrzebna. Ojciec i tak nikogo nie sypn .. By bohaterem .. eby ty go zna. .. Zabra nam to bohaterstwo. I mnie, i Wiktorowi. 